Witam po dłuższej przerwie, spowodowanej m.in. tym, że pochłonięty byłem lekturą książki której okładkę widzicie obok. Jest pierwsza na mojej liście obowiązkowych lektur początkującego, ale z powodów logistycznych przeczytałem ją jako drugą. Pierwsza lektura - "Zawód inwestor giełdowy" Eldera - okazała się średnio przydatna (szczegóły tutaj), a jak oceniam drugą?
To nie takie proste.
"Inteligentny inwestor" to ponad 500 stron nie najłatwiejszej lektury, ogrom danych do przetrawienia i mnóstwo informacji i rad do przemyślenia.
Umieszczenie wszystkich informacji o tej książce w jednej notce wydaje mi się praktycznie niemożliwe, dlatego zdecydowałem że opis moich wrażeń po przeczytaniu podzielę na kilka wpisów. Każdy z nich będzie zawierał spojrzenie na książkę pod nieco innym kątem, każdy z nich będzie niezależny od innych i, mam nadzieję, każdy z nich będzie dla Was użyteczny.
Dziś część pierwsza recenzji - tylko trochę podstawowych informacji o książce, oraz pierwsze, generalne wrażenie po przeczytaniu.
Najpierw (można powiedzieć, że tradycyjnie ;-), linki do spisu treści i innych recenzji (w Merlinie i Amazonie). Jak na razie nie znalazłem sensownych recenzji w języku polskim, więc moja ma szansę być pierwszą. Jeśli znacie jakąś stronę lub bloga na którym książka ta jest dokładnie zrecenzowana proszę o informację.
Jak widać "Inteligentny inwestor" to cegła grubości ponad pięciuset stron, podzielona na 20 rozdziałów plus dodatki. Każdy z rozdziałów to właściwie... dwa rozdziały - jeden napisany przez Grahama plus drugi, z aktualizującymi komentarzami Jasona Zweiga. Komentarze te wydają się niezbędne z prostego powodu: oryginalna książka (tekst Grahama) została ostatnio wydana w 1973 roku. Było to czwarte wydanie, w którym dodatkowo autor często odwoływał się do wydań wcześniejszych - z lat sześćdziesiątych i czterdziestych.
Tak, to nie pomyłka - pierwsze wydanie tej książki wyszło w 1949 roku! Pomyślcie o tym - w świecie w którym informacja obiega świat w ciągu kilku minut, rynki niemal wszystkich krajów stanowią połączony organizm, można kupić akcje dowolnych spółek z innego kontynentu nie wychodząc z domu i nie używając do tego papieru, jedną z najważniejszych książek o inwestowaniu jest wciąż 61-letni manuskrypt. Już sam ten fakt moim zdaniem czyni tę książkę wartą przeczytania.
Wracając do tematu - komentarze Zweiga polegają głównie na odniesieniu/zastosowaniu teorii Grahama do danych z lat 1973-2003. Sam Graham tłumaczy swój punkt widzenia w oparciu o dane historyczne mu dostępne, komentarze zawierają najczęściej porównanie przewidywań Grahama do faktów które miały miejsce już po wydaniu książki (czyli przez następne 30 lat). I w wielu miejscach potwierdzają, że prawdy w niej zawarte są naprawdę ponadczasowe. Wśród recenzji podlinkowanych wyżej można znaleźć negatywne opinie na temat komentarzy Zweiga - ich autorzy twierdzą, że posuwa się on za daleko w promowaniu swojej osoby i własnego stylu pisania. Po zastanowieniu muszę się z tym zgodzić, jednak w trakcie czytania nie przeszkadzało mi to w najmniejszym stopniu. Tekst Grahama jest pisany dość oficjalnym językiem (który nawiasem mówiąc bardzo mi się podoba), komentarze za to są dużo lżejsze, dowcipniejsze i "łopatologiczne" - mnie taki mix akurat odpowiada.
Generalnie odpowiada mi cała książka. Ba, jestem nią po prostu zachwycony. Graham otwiera oczy na wiele spraw, odziera inwestowanie i grę na giełdzie z mitów które wokół nich narosły, a wszystko to robi w sposób jaki najbardziej lubię: opierając się na podstawowych danych historycznych, konkretnych przykładach i podstawowej matematyce. Przy tym nie ogranicza się tylko do rynku akcji, ale porusza też tematy inwestowania w różne rodzaje obligacji, fundusze inwestycyjne, lokaty, złoto czy nieruchomości (te dwa ostatnie bardzo pobieżnie).
Ostrzegam jednak, jeśli lubicie śnić o budowaniu fortun giełdowych, 1000% wzrostach Waszych akcji, wierzycie w analizę techniczną, kochacie czytać opinie i analizy ekspertów, to po lekturze tej książki przestaniecie. Graham sprowadzi Was z hukiem na ziemię i zrobi to w sposób nie pozostawiający żadnych złudzeń (opierając się na danych).
Na pewno stracicie trochę optymizmu i zapału. Z drugiej strony, dzięki temu być może nie stracicie masy pieniędzy.
Co oznacza, że kilkadziesiąt złotych zainwestowanych w zakup "Inteligentnego inwestora" raczej Wam się zwróci.
A jeśli zawartość tej biblii inwestora (nie waham się użyć tego określenia) nie przypadnie Wam jednak do gustu, to zawsze można użyć książki jako podpórki/podstawki pod mebel - polskie wydanie jest bardzo solidne (twarda oprawa, zszyte a nie tylko sklejone strony, obwoluta, jedynie papier mógłby być trochę lepszy).
niedziela, 22 sierpnia 2010
sobota, 10 lipca 2010
O globalnych cyklach raz jeszcze
W jednym z poprzednich wpisów na temat darmowych szkoleń pisałem o cyklu koniunkturalnym, oraz o tym, że jest dość dokładnie omówiony na stronach Wikipedii.
Tymczasem niedawno ciekawy wpis na ten temat pojawił się również na jednym z moich ulubionych ostatnio blogów - 10 procent rocznie. Pisałem już kiedyś o tym blogu, ale wtedy nie przykuł jakoś wyjątkowo mojej uwagi. Niesłusznie. Ponieważ jest to kolejny warty odwiedzenia (zdecydowanie!) wpis na tym blogu, niniejszym dodaję go do oficjalnej listy linków po prawej stronie (i to od razu na pierwszą wśród blogów pozycję ;-).
Moim zdaniem jest to bardzo wartościowa strona dotykająca (czasem powierzchownie, ale i tak najlepiej w polskiej sieci) problematyki analizy fundamentalnej. Jeszcze raz polecam i pozdrawiam!
P.S. Jeżeli znacie jakiekolwiek inne strony lub blogi traktujące przynajmniej w części o analizie fundamentalnej, wskaźnikowej, systemach inwestycyjnych, itp., itd. - proszę dajcie znać!
P.P.S. W ostatnim czasie aktywność na blogu zdecydowanie ustała, ale to nie znaczy że plany nie są realizowane. Właśnie wczoraj zainwestowałem (tak, to ma się zwrócić!) w "Inteligentnego Inwestora" Grahama i zabieram się za czytanie. Mam nadzieję, że tym razem pójdzie szybciej niż z poprzednią pozycją.
Tymczasem niedawno ciekawy wpis na ten temat pojawił się również na jednym z moich ulubionych ostatnio blogów - 10 procent rocznie. Pisałem już kiedyś o tym blogu, ale wtedy nie przykuł jakoś wyjątkowo mojej uwagi. Niesłusznie. Ponieważ jest to kolejny warty odwiedzenia (zdecydowanie!) wpis na tym blogu, niniejszym dodaję go do oficjalnej listy linków po prawej stronie (i to od razu na pierwszą wśród blogów pozycję ;-).
Moim zdaniem jest to bardzo wartościowa strona dotykająca (czasem powierzchownie, ale i tak najlepiej w polskiej sieci) problematyki analizy fundamentalnej. Jeszcze raz polecam i pozdrawiam!
P.S. Jeżeli znacie jakiekolwiek inne strony lub blogi traktujące przynajmniej w części o analizie fundamentalnej, wskaźnikowej, systemach inwestycyjnych, itp., itd. - proszę dajcie znać!
P.P.S. W ostatnim czasie aktywność na blogu zdecydowanie ustała, ale to nie znaczy że plany nie są realizowane. Właśnie wczoraj zainwestowałem (tak, to ma się zwrócić!) w "Inteligentnego Inwestora" Grahama i zabieram się za czytanie. Mam nadzieję, że tym razem pójdzie szybciej niż z poprzednią pozycją.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
