wtorek, 25 stycznia 2011

Darmowe szkolenia z analizy fundamentalnej - część III

Zgodnie z obietnicą złożoną w listopadzie, oraz w ramach kontynuacji cyklu na temat darmowych szkoleń dostępnych w sieci rozpoczętego jeszcze w maju (jak ten czas leci), dziś recenzja kolejnego kursu analizy fundamentalnej.

Natknąłem się na niego w sumie przypadkiem, na stronie Rankingu Spółek Giełdowych, która swoją drogą zasługuje na osobny wpis (kiedyś w przyszłości).
Po kliknięciu na "Kurs Analizy Fundamentalnej" zostajemy przekierowani na stronę, gdzie można zapisać się na darmowy kurs, który jest przesyłany do w porcjach, mailowo, z częstotliwością jeden temat na tydzień.

Autorzy rozpoczynają z grubej rury:

"Niniejszy kurs ma na celu zrobienie z Ciebie profesjonalnego analityka akcji. Analityka, który analizę fundamentalną będzie miał w jednym palcu. Analityka, który patrząc na sprawozdania finansowe będzie widział pod liczbami kondycję finansową dowolnej spółki giełdowej. Będzie widział, jakie są jej słabe i mocne strony, gdzie występują źródła zagrożeń, a gdzie drzemie potencjał, który da o sobie znać w przyszłości.
Nawet więcej, analityka, który będzie potrafił wyłapywać próby manipulacji sprawozdań finansowych przez Zarządy. Tylko mając taką wiedzę zyskasz pewność, że Twoje decyzje inwestycyjne są racjonalne, obiektywne i oparte na rzetelnej wiedzy."

Spis tematów również wygląda imponująco:

"W e-mailowym Kursie Analizy Fundamentalnej poruszane są następujące tematy:

Jak spółki raportują swoją sytuację finansową

  • Bilans
  • Rachunek Zysków i Strat
  • Zysk księgowy vs. przepływy pieniężne
  • Rachunek Przepływów Pieniężnych

Analiza Sprawozdań Finansowych

  • Analiza struktury sprawozdania finansowego
  • Analiza wskaźnikowa
  • Analiza płynności
  • Cykl operacyjny
  • Analiza aktywności (efektywności zarządzania aktywami)
  • Analiza wypłacalności
  • Analiza rentowności
  • Analiza trendu wskaźników
  • Zależności pomiędzy wskaźnikami, czyli analiza Du Pont
  • Rozszerzona analiza Du Pont
  • Wskaźnikowa analiza porównawcza
  • Efekt dźwigni operacyjnej
  • Efekt dźwigni finansowej
  • Dźwignia całkowita
  • Wskaźniki rynkowe
  • Użyteczność i ograniczenia analizy wskaźnikowej

Fałszowanie Danych w Sprawozdaniach Finansowych

  • Kto, dlaczego i jak fałszuje sprawozdania finansowe?
  • Ujawnianie przychodów zbyt wcześnie lub słabej jakości
  • Wykazywanie nieprawdziwych przychodów
  • Pompowanie zysku jednorazowymi przychodami
  • Przesuwanie bieżących kosztów na okresy wcześniejsze lub późniejsze
  • Pomijanie rzeczywistych zobowiązań
  • Zaniżanie zobowiązań
  • Przesuwanie obecnych przychodów na późniejsze okresy
  • Przesuwanie przyszłych kosztów na obecny okres sprawozdawczy jako jednorazowe, nadzwyczajne obciążenie
  • Metody wykrywania fałszerstw danych finansowych

Teoria Portfela

  • Ryzyko i stopa zwrotu
  • Ryzyko pojedynczej akcji
  • Ryzyko portfela i efekt dywersyfikacji
  • Korzyści płynące z dywersyfikacji międzynarodowej
  • Model CAPM i współczynnik Beta
  • Model APT

Wycena Akcji

  • Dyskontowanie, czyli wartość pieniądza w czasie
  • Model dyskontowania dywidend
  • Model dyskontowania przepływów pieniężnych (DCF)
  • Koszt kapitału własnego
  • Koszt kapitału pożyczonego
  • Średni ważony koszt kapitału (WACC)
  • Wolne Przepływy Pieniężne do Akcjonariuszy (FCFE)
  • Wolne Przepływy Pieniężne do Firmy (FCFF)
  • Wycena akcji metodą porównawczą
  • Dochody rezydualne (RI) jako ciekawa alternatywna metoda wyceny akcji"


O to właśnie nam chodzi, prawda? Zarejestrowałem się więc i ... systematycznie zacząłem otrzymywać maile.

Dużym plusem jest to, że wbrew moim niewielkim obawom, ilość spamu w mojej skrzynce nie zwiększyła się.
Minusem - to, że tematy poszczególnych maili mają niewiele wspólnego z ich zawartością. Łatwo jednak można rozwiązać ten problem. Pomimo, że nadawcą wszystkich maili z zawartością kursu jest rsg.pl, to na końcu każdego rozdziału znajduje się istotna informacja...

"Kurs analizy fundamentalnej w OnetBiznes!"

... która pośrednio prowadzi nas do bardzo wartościowego odkrycia :).

W jednym zdaniu - na stronach Onetu mamy do dyspozycji zawartość tego kursu dostępną od razu, w postaci stron www, bez konieczności czekania na cotygodniową porcję informacji.

Niestety zasoby onetu ograniczają się tylko do 15 lekcji. Ostatnia kończy się dość optymistycznie i dramatycznie zarazem: 
"Kolejny odcinek Kursu Analizy Fundamentalnej (Dźwignia operacyjna) zostanie opublikowany 12 kwietnia 2010 r. Zapraszamy!"

Biorąc pod uwagę aktualną datę na kolejne odcinki nie ma raczej co liczyć, ale... tu ratuje nas mailowa wersja kursu, dostarczana w cotygodniowych porcjach. Na przykład mail (piąty jaki otrzymałem), pod tytułem "Analiza Operacyjnej Efektywności" (lekcja numer pięć na stronach Onetu) zawiera głównie informacje na temat...
WACC, czyli Średniego Ważonego Kosztu Kapitału (!) - czyli jednego z końcowych tematów ze spisu powyżej.

Wygląda więc na to, że autor - pan Marcin Dybek i jego firma Centrum Analiz Finansowych EBIT wykonali kawał świetnej roboty, której część udostępniają pod postacią kursu dostępnego on-line na stronach Onetu (niestety tylko pierwsze 15 lekcji), a część (a może nawet całość) pod postacią tygodniowych maili z mylącymi tytułami.
Cóż, nikt nigdy nie twierdził, że zdobycie wiedzy na temat analizy fundamentalnej jest rzeczą łatwą :).

Nie ma się co poddawać - czekam cierpliwie na wszystkie maile i mam nadzieję, że w efekcie uda mi się poskładać je w użyteczną całość.

To co przeczytałem do tej pory (w obu postaciach), mogę z czystym sumieniem polecić. Najlepiej byłoby chyba zabrać się za ten kurs po przejściu kursu z NBPortal o którym pisałem poprzednio.

Autor dzieli się swoją wiedzą z bardzo praktycznego punktu widzenia, proponuje również praktyczne zadania do wykonania. Warto również poklikać po obu stronach (Onet i RSG) i zapoznać się z efektami jego analiz dla różnych spółek. Naprawdę wartościowy i pouczający materiał - duży szacunek i sympatia dla autora za chęć dzielenia się swoją wiedzą z takimi jak my!

wtorek, 28 grudnia 2010

Dywidendy - źródła informacji

 W jednym z wcześniejszych wpisów na temat budowania systemu inwestycyjnego napisałem:

"Czy spółka regularnie (przez ostatnie 10 lat) wypłaca uczciwe (stanowiące przynajmniej 50% zysków) dywidendy?"

Było to jedno z kryteriów na których chciałem oprzeć swą strategię inwestowania. Ostatnia informacja dotycząca wprowadzenia nowego indeksu WIGdiv i towarzyszące jej komentarze, (np. tu i tam, cytuję odpowiednio poniżej) zmieniły nieco mój ogląd sytuacji:
  • "Oczywiście z punktu widzenia samej giełdy, decyzja o utworzeniu tego indeksu nie jest zła. Na pewno indeks WIGdiv będzie miał walor informacyjny dla giełdowych graczy. Ale by polskie firmy można było uznać za spółki dywidendowe, musi minąć jeszcze dużo czasu. Może 20 lat, albo i więcej – mówi Paweł Puterko, Prezes Profescapital"
  • "Jak podaje "Parkiet", na GPW są zaledwie cztery firmy, które przez ostatnia dekadę co roku dzieliły się zyskiem: Dębica, Instal Kraków, Stalprofil i Hydrotor."
W tym świetle nie wygląda to już tak zielono (dosłownie i w przenośni), prawda? Sam indeks ma się opierać na spółkach "o najwyższych stopach dywidendy, które wypłaciły dywidendę co najmniej 3 razy na przestrzeni ostatnich 5 lat", i o ile wiem nie ma mowy o minimalnej wysokości tej dywidendy (podanej np. jako procent zysku).

Na pewno jest to krok w dobrą stronę, i nie sposób odmówić sensu stwierdzeniu zamieszczonemu na oficjalnej stronie WGPW:

"Poza walorami informacyjnymi indeks WIGdiv może stanowić podstawę dla funduszy inwestycyjnych oraz funduszy typu ETF. Celem utworzenia WIGdiv jest także kreowanie dobrych praktyk wśród spółek giełdowych, które dzielą się wypracowanym zyskiem ze swoimi akcjonariuszami. Tego rodzaju produkty istniejące na innych rynkach cieszą się bardzo dużą popularnością wśród inwestorów."

Co jednak z naszym kryterium? Ustalenie go na poziomie który spełniają tylko 4 spółki nie ma większego sensu... Powstaje zatem pytanie jak powinno być sformułowane? Jak długi okres powinniśmy brać pod uwagę i jaki poziom dywidendy uznać za odpowiedni?

Na razie skłaniałbym się ku pójściu po najmniejszej linii oporu i zmianie tego kryterium na:

"Czy spółka jest zaliczana do WIGdiv?"

I już.

Proste, prawda? Mam przeczucie, że ta poprzeczka również może być zawieszona zbyt wysoko, ale z braku lepszych pomysłów zostawiam to na razie i czekam na Wasze propozycje. Trzydzieści spółek to jednak sporo więcej niż cztery ;)

Przy okazji - czy istnieje jakikolwiek sposób na szybkie znalezienie informacji na temat dywidend wypłacanych przez spółki? Moje poszukiwania ujawniły tylko tę stronę. Jest to dobry punkt startowy, ale niestety wydaje mi się, że aby poznać odpowiedź na pytanie postawione oryginalnie (nawet jeśli odpowiednio zmodyfikujemy współczynniki) trzeba pracowicie wertować sprawozdania finansowe...

Ale może jestem w błędzie?